• Wpisów:127
  • Średnio co: 17 dni
  • Ostatni wpis:5 lata temu, 21:32
  • Licznik odwiedzin:27 247 / 2267 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
co się dzieje z ludźmi? niektórym odjebało. Po trupach na sam szczyt i kurwa, idą na całość.

  • awatar Gość: hey mega wpisik <3 zapraszam do mn skomentuj, dodaj do znajomych lub obserwowanych ! Będzie rewanrzyk !!!
  • awatar wyjdz ♥: święta racja.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Są takie momenty , w których zaczynam żałować, że cię poznałam.
 

 
♥♥
 

 
Żebyś przeze mnie nie mógł spać i jeść, tak jak ja przez Ciebie. Żeby wszystko straciło dla Ciebie pierdolony sens.

 

 
I bywa czasem tak, że nie wiesz co masz robić, nie wiesz komu wierzyć. I bywa czasem też, że nie masz komu o tym powiedzieć, że nikt Cię akurat teraz nie zrozumie .

 

 
To nie jest tak, że ja nie mogę bez Ciebie żyć. Mogę i radzę sobie całkiem nieźle. Ale to nigdy nie będzie to. Zawsze tam będziesz, pozostaniesz w myślach i wspomnieniach. Pozostaniesz w moim sercu. I choćbym nie wiem, jak chciała, nigdy nie wyrzucę Cię ze swojego życia.

 

 
Obie mamy takie zryte banie , kochana.

 

 
Mogę Ci przyrzec, że gdybym mogła cofnąć czas, dziś nie znałbyś nawet mojego imienia.

 

 
cześć dziuubeczki ;3 nasza druga adminka jest chora, ale i tak dodaje wpisy , dzięki mała zdrowiej , bo kur*a wariuje bez Ciebie w szkole , no . a wgl to jestem tak zmęczona , że masakra . wpieprzam paluszki , mniami
pewnie zaraz wbije do mnie Ania i pójdziemy na pole , ehehehhe <3 dobra dodam może coś jeszcze i spadam , cyaa

 

 
I jeszcze nie raz sobie tak wyobrażam ,że to właśnie ty stoisz przy moim boku ..
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
'Czasem mam ochotę wysłać to pieprzone 'Kocham Cię' bo tak w chuj tęsknie , ale nie. młoda obudź się, walcz , żyj teraźniejszością, nie przeszłością , bo spieprzysz przyszłość .
 

 
przykro patrzeć, jak odchodzą Ci, którzy znaczą najwięcej.
 

 
'Więc jeśli wolisz ją, to mnie zostaw w spokoju, nie zaczepiaj, nie rób nadziei, po prostu idź, bo mnie to nie bawi.
 

 
Gdybyś wiedział, co czułam, co chciałam zrobić gdy powiedziałeś mi, że odchodzisz, to uwierz, nie wybaczyłbyś sobie tego.

 

 
Codziennie kladąc sie spać, wypowiadam głośno dobranoc w nadziei, że mimo tylu kilometrów i tak je usłyszy.

 

 
Piszę do Ciebie list, którego nigdy nie przeczytasz. Mam Ci tak cholernie dużo do powiedzenia. Czas spędzony z Tobą, był najlepszy w całym moim życiu. Chociaż mam dopiero 16 lat. Kochałam Cię nad życie. Ale tego nie doceniałam. Nie wyobrażasz sobie nawet jak bardzo chciałabym wszystko naprawić. Cofnąć czas i pominąć kilka niepotrzebnych słów i zdarzeń. Nie wyobrażasz sobie co czuję, kiedy to piszę. Co czuję każdej nocy. Każdego poranka. Jak czuję się z myślą, że już nigdy nie będzie tak, jak wcześniej. Że już nigdy nie usłyszę od Ciebie 'kocham'. Że już nigdy nie spojrzę w Twoje oczy, które były moim oknem na świat. Które tak cholenie kochałam. I, że już nigdy nie wtulę się w Twoje ramiona, w których byłam taka bezpieczna i szczęśliwa. Nie poczuję smaku Twoich ust. Zapachu Twoich perfum. Chciałabym Ci powiedzieć jak bardzo brakuje mi ciepła Twojego ciała. Nocy spędzonych przy Twoim sercu. Planów i marzeń, które nigdy się nie spełnią. Chciałabym wykrzyczeć Ci w twarz, jak bardzo Cię nienawidzę. Jak bardzo zawiniłeś. Wypomnieć Ci te wszystkie nieprzespane noce. Wylane łzy. Wieczory, którymi czułam się taka bezsilna. Jeszcze pół roku temu wstawałam z uśmiechem na ustach. Wiedziałam, że warto. Bo przecież za kilka lat mielibyśmy wspólne mieszkanie. Małego Kacperka. Psa i węża, którego byśmy karmili myszkami z lodówki. Mielibyśmy pracę, albo zarabiali na życie, wymyślając nowe pozycje. Kochałam Twoją wyobraźnię. Twoje imię. Twoje oczy, usta, uśmiech, ramiona. Kochałam Ciebie całego. I kocham nadal. Nigdy nie przestanę. Będę myślała o Tobie jesiennymi wieczorami, które już niedługo nadejdą. Owinięta kocem, będę wspominać Twoje ramiona, które dawały mi najwięcej ciepła. Każdej nocy przed snem będę przypominać sobie Twoje słowa, skierowanie do mnie. Kiedy patrzyłeś w moje oczy z uśmiechem na ustach i mówiłeś jak bardzo mnie kochasz. 10 października przejdę się na dworzec i będę wspominać nasze pierwsze spotkanie. W sylwestra o 240 patrząc w niebo, zażyczę sobie Twojego szczęścia. Może tak jak w poprzednim roku zadzwonisz do mnie i schlany w 3 dupy powiesz, że mnie kochasz. Minęło pół roku. Nie zapomnij o mnie.

 

 
Jesteś mi powietrzem, tlenem. Duszę się.

 

 
Wspominasz to co było, unosisz się w powietrzu. Chciałbyś cofnąć czas, po to by dzisiaj nic nie czuć.

 

 
minął termin ważności twoich słów.

 

 
tak na prawdę oszukujemy się codziennie. Tak na prawdę nigdy nie nauczymy się żyć oddzielnie.

 

 
Możesz zniknąć, jasne. Nie odzywaj się, proszę bardzo. Spotykaj się z innymi, Twoja sprawa. Rzucaj słuchawką, zrozumiem. Mam tylko nadzieję, że nie będziesz zbytnio zawiedziony, jeśli zamienimy się rolami.

 

 
na pewnym etapie życia przyjdzie nam się czasami rozdzielić z tymi, którym z nami nie po drodze, pójść osobno, porzucić dziecięce marzenia o wiecznej trwałości.

  • awatar moozyka: Super wpis i genialny blog :) Jeśli masz ochotę możesz mi pomóc lubiąc stronę: https://www.facebook.com/moozyka Z góry dzięki! :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
pomiędzy Nami była pustka, pełna tego wszystkiego, czego sobie nie mówiliśmy.